
TEORIA WSZYSTKIEGO

GENEZA
Uporządkujmy pewne fundamentalne kwestie, które pozwolą nam
zupełnie inaczej spojrzeć na sprawy, nad którymi łamią sobie głowy od setek lat
filozofowie, mistycy, kapłani, duchowni, naukowcy...
Czym jesteśmy w wymiarze najbardziej uniwersalnym?
Jesteśmy ŻYCIEM
Co jest najistotniejsze z punktu widzenia każdego ŻYCIA?
ŻYCIE
Pamiętacie tekst "Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga"?
Patrząc na to z nieco innej perspektywy możemy bez wahania powiedzieć:
ŻYCIE jest reprodukcją ŻYCIA
Jesteśmy ŻYCIEM, więc to co powinno nas najbardziej interesować i pociągać to właśnie ŻYCIE.
Nikt nie może go kwestionować.
Ono JEST, w przeciwieństwie do abstrakcyjnego pojęcia jakim jest BÓG. Chyba, że przyjmiemy, że:
BÓG to ŻYCIE
Zobaczcie, jak łatwo przejść nam dzięki takiej definicji
do myślenia abstrakcyjnego.
Boga możemy odnaleźć w każdej formie życia. I nie jest to sprzeczne z żadną z religii.
Tylko po co twórcom religii był Bóg?
Udało się go stworzyć dzięki zjawisku, którym jest WIARA,
choć w wymiarze podstawowym, fundamentalnym
WIARA ŻYCIA to WIARA w OSĄD
Wszystko co robimy w życiu, podlega stałym szacunkom i osądom.
Osądzamy za pomocą wzroku, słuchu, smaku, zapachu i dotyku, jednym słowem CZUCIU.
Każda nasza decyzja opiera się na WIERZE, że nasz osąd jest właściwy. A błąd w osądzie nierzadko kosztuje życie. Bez WIARY w osąd nie bylibyśmy w stanie dokonać żadnego wyboru i podjąć żadnej decyzji.
Ponieważ ludzie nie potrafią poruszać się w świecie abstrakcyjnych pojęć, tworzą uproszczenia.
Znacie z pewnością wizualizacje przedstawiające Boga, który osądza
kto dostępuje zaszczytu wejścia do raju, a kto zostaje skazany na wieczne potępienie?
Chyba najlepszym przykładem jest "Sąd ostateczny" Hansa Memlinga.
Takie obrazy na lata zawładnęły umysłami i wyobraźnią ludzi.
Tymczasem, Bóg to nic innego jak sam OSĄD.
BÓG to OSĄD